Przez trzy dni, od 9 do 11 września 2026 r. klasa 8a wędrowała po Krakowie. Ze względu na liczbę zdjęć relację dzielimy na trzy części.
Dzień III, piątek, 10 września, 16°C, mży/pada/popaduje ![]()
Po obfitym śniadaniu wyruszyliśmy na Dworzec Główny, gdzie zostawiliśmy bagaże.
Następnie udaliśmy się na Kopiec Kościuszki, usypany w latach 1820-1823. Tam obejrzeliśmy wystawę stałą, "". Pan przewodnik zaprezentował mało znane fakty z biografii Kościuszki, zaskakując nas wieloma niesamowitymi i wzruszającymi ciekawostkami, a postać bohatera narodowego wydaje się jeszcze bardziej interesująca i bliższa naszym sercom. (Zapraszamy do pobrania za darmo książki o Kościuszce.)
Po opuszczeniu wystawy stałej weszliśmy/wbiegliśmy (OMG) na szczyt Kopca. Niestety, ze względu na zachmurzenie widoczność była dość ograniczona. (Na pocieszenie można obejrzeć Kopiec na zdjęciach artystów).
Po wspinaczce przyszedł czas na odpoczynek w kawiarni na Kopcu, gdzie zajadaliśmy się deserami i zapiekankami.
Później na chwilę weszliśmy na teren wystawy czasowej, otwartej z okazji 120-lecia Wisły Kraków. Znajduje się tam jeden z największych obrazów sportowych świata, przedstawiający zdobywców Pucharu Polski 2024 w ich naturalnych wymiarach.
Druga wystawa czasowa pokazuje Kościuszkę na znaczkach i kartach pocztowych, trzecia obrazuje szwajcarską miejscowość Solura, gdzie Kościuszko zmarł (Dom Franciszka Ksawerego Zeltnera, obecnie Muzem Kościuszki) i gdzie, na jego życzenie, pochowano jego wnętrzności.
Z Kopca przejechaliśmy na ulicę Franciszkańską, gdzie zatrzymaliśmy się naprzeciwko Pałacu Biskupiego z Oknem Papieskim na krótką sesję zdjęciową. Następnie weszliśmy do Kościoła Franciszkanów, gdzie znajduje się słynny witraż Stanisława Wyspiańskiego przedstawiający Boga Ojca wydobywającego świat z chaosu. Znaleźliśmy też ulubioną ławeczkę Jana Pawła II.
Następnie udaliśmy się na obiad, a potem wędrowaliśmy ulicą Grodzką, zaglądając do niezliczonych sklepów z pamiątkami i rękodziełem.
Widzieliśmy dom Heleny Modrzejewskiej i dom Wita Stwosza.
Przeszliśmy też przez magiczną kawiarnię "Dziórawy Kocioł" rodem z powieści o Harrym Potterze.
Później weszliśmy do Kościoła Piotra i Pawła, który ma też status Panteonu Narodowego. Naszym celem było odwiedzenie grobu urodzonego w Grójcu Piotra Skargi. Niestety, krypty na stałe zamknięto dla zwiedzających. Znaleźliśmy za to inne obiekty związane z naszym słynnym ziomkiem.
Widzieliśmy też tablicę upamiętniającą ślub rodziców Jana Pawła II.
Na murze przed kościołem znajdują się posągi apostołów, a na placu naprzeciwko kościoła imponujący pomnik Piotra Skargi.
Potem przeszliśmy do Sukiennic, gdzie, na piętrze, mieści się oddział Muzeum Narodowego z dziełami wielkich mistrzów - Matejki, Chełmońskiego, Malczewskiego itp. itd. Podziwialiśmy więc między innymi obrazy "Hołd Pruski" oraz "Kościuszko pod Racławicami" Matejki, "Pochodnie Nerona" Siemiradzkiego, "Samosierrę" Michałowskiego, portret Modrzejewskiej, rzeźbę Kochanowskiego z Urszulką, popiersie Mickiewicza i swego czasu skandaliczny obraz "Szał uniesień" Podkowińskiego.
Po opuszczeniu Muzeum ruszyliśmy nad Wisłę, gdzie u stóp Wawelu widzieliśmy pomnik psa Dżoka, popularną Aleję Gwiazd na bulwarze Czerwieńskim i oczywiście ziejącego ogniem Smoka.
Około 18.00 dotarliśmy do Galerii Krakowskiej, gdzie mieliśmy chwilę na ostatnie zakupy, ciepłą herbatkę i toaletę.
Potem przeszliśmy na Dworzec Główny i kilka chwil po 20.00 wsiedliśmy do Pendolino. Mimo trwającego strajku kolejarzy bez żadnych problemów (i bez skarg innych pasażerów) dojechaliśmy do Warszawy, a ze stolicy już busikiem do Belska.
Czas planować kolejną wycieczkę:-)
*
Opiekę nad dzielnymi turystami sprawowały panie Justyna Dąbrowska, Ewa Jakubiak i Dorota Jaworska, które są również autorkami zdjęć i relacji.